Porównanie ubezpieczeń czy ranking – co jest lepsze?

Generalnie funkcjonują dwie metody wyboru ubezpieczenia na życie online. Ludzie albo korzystają z rankingów ubezpieczeń albo zawierają je poprzez porównywarki. Która metoda jest lepsza?


A czy któraś musi być lepsza? Czy nie byłoby lepiej zastosować obie te metody do wyboru ubezpieczenia? My sądzimy, że jak najbardziej. I tak właśnie radzimy robić. A dlaczego i w jaki sposób?

Krok pierwszy – skorzystanie z rankingu ubezpieczeń

Pierwszym krokiem powinno być skorzystanie z rankingu ubezpieczenia życiowego. Jak pisaliśmy już w poprzednim wpisie, ranking ubezpieczeń nie wyłączy myślenia. Nie można polegać tylko na rankingu, jeśli chce się zawrzeć dobre ubezpieczenie. Dobry ranking to taki, w którym oferty oceniają sami ubezpieczeni… ale to, że dane ubezpieczenie jest idealne dla X Kowalskich nie oznacza jeszcze, że będzie dobre dla Ciebie. Poprzez ranking ubezpieczenia zobaczysz tylko, jacy ubezpieczyciele są w tej chwili uważani za najlepszych, co powinno dostarczyć Ci pewnej bazy na poszukiwania. I nic poza tym.

Krok drugi – porównanie online

Bez względu na to, którzy ubezpieczyciele zajmują podium w rankingu ubezpieczeń, i tak powinieneś porównać sobie oferty przez internet. Zobacz jednak, z jakiego kalkulatora ubezpieczeń korzystasz! Kalkulatorki, które wypluwają składkę na podstawie sumy ubezpieczenia i okresu, na jaki zawiera się ubezpieczenie, nie są zbyt wiele warte.

A już taki kalkulator, który dokładnie wypyta Cię o stan zdrowia, nałogi, sytuację rodzinną – z tego powinno się korzystać!

Krok trzeci – wizyta u agenta i tak

Ale nawet kalkulator ubezpieczenia na życie nie jest w stanie pokazać Ci pełnej składki. Dzieje się tak, ponieważ czynników i zmiennych branych pod uwagę jest cała masa i nie da rady uwzględnić ich przy tworzeniu kalkulatora.

Ale porównywarka ograniczy maksymalnie do pięciu (a z reguły – nawet do mniejszej liczby) agentów, którzy się z Tobą skontaktują. Znakomite to udogodnienie w porównaniu z tym, do ilu agentów musiałbyś się udać osobiście, aby usłyszeć dobrą ofertę.